Sługa Boży Stefan Kardynał Wyszyński

Sługa Boży Stefan Kardynał Wyszyński

Czcigodny Sługa Boży

Stefan Kardynał Wyszyński

Prymas 1000-lecia.

Dziś 11.08.2021 r.
mija czterdziesta  rocznica śmierci
kard. Stefana Wyszyńskiego!
Uchwałą Sejmu i Senatu prymas Stefan Wyszyński został patronem 2021 roku. W ten sposób władza ustawodawcza Rzeczypospolitej oddała hołd Prymasowi Tysiąclecia, wyrażając pamięć, szacunek i wielkie uznanie dla całego jego życia i dokonań.
Kolejny wspaniały dzień, to 12 września – dzień beatyfikacji Ks. Kardynała Wyszyńskiego i Matki Róży Czackiej.
Polecam 1 cz. artykułu https://adeste.org/wzrastanie-duchowe-do-ojcostwa-1901-1948-cz-1-stefan-wyszynski/ następna będzie 6 czerwca w gazecie Adeste (czytaj za Mariusz Talarek) .
120 lat temu, 3 sierpnia 1901 r. urodził się wielki mąż stanu
Rzeczypospolitej Polskiej. Prymas Tysiąclecia.
(…) „Jestem związany z Zuzelą sercem. Każdy człowiek jest przecież związany sercem i uczuciem z miejscem swojego urodzenia. Tutaj w tej rodzinie parafialnej podwójnie się narodziłem: z ciała i krwi mej Matki i z Chrystusowej Krwi w sakramencie Chrztu. Są to więzy potężne. Czuję się wielkim dłużnikiem wobec ziemi, której chleb jadłem od dzieciństwa i wobec wszystkich wśród których żyłem.”
Kardynał Stefan Wyszyński Prymas 13.06.1971 r.
Rodzinny dom narodzin, jak również stary kościółek ochrzczenia już nie istnieją, ale jest miejsce czci, kultu i pamięci o wielkim Polaku, istnieje muzeum z izbą pamięci – budynek szkoły, w pobliżu której stał dom rodzinny Kardynała i do której uczęszczał.

120 lat temu, 3 sierpnia w 1901 roku w miejscowości Zuzela nad Bugiem urodził się Stefan Wyszyński, kardynał, arcybiskup gnieźnieński i warszawski, prymas Polski w latach 1948–1981, przywódca duchowy i mąż stanu nazywany Prymasem Tysiąclecia. Wiara prymasa wzrastała w rodzinnym otoczeniu.

W okresie powstania byłem kapelanem AK i miałem dużo kontaktu z cierpieniem, niedolą i męką ludzką. Pamiętam operację bardzo dzielnego żołnierza, któremu trzeba było odjąć nogę. Powiedział, że zgodzi się na operację pod tym warunkiem, że przez cały czas będę przy nim stał. Złapał mnie za rękę i trzymał ją, dopóki nie zaczął działać środek usypiający. Byłem wtedy strasznie nieuczciwy, bo gdy poczułem, że jego ręka opadła, pobiegłem do innych, których trzeba było spowiadać lub przygotowywać do następnych operacji. Aby zdążyć na czas, umówiłem się tylko z lekarzem, że mnie natychmiast wezwie, gdy mój żołnierz zacznie się budzić. W tym wypadku nie było innego wyjścia. Przyszedłem w porę, gdy on budził się już po operacji. Było to dla niego wielką pociechą, podtrzymaniem i otuchą. Wystarczyła sama życzliwość, współczująca obecność, jakieś dobre słowo, trzymanie za rękę”.

#Prymas Stefan Kardynał, ks. #Wyszyński kapelan AK, pseudonim „Radwan III”.

„Chodząc dziś po ulicach Stolicy, pamiętajmy, że jest to miasto, w którym zginęło ponad 300 tysięcy warszawian. Najlepsza młodzież obmyła krwią swoją bruki tego miasta. Tak się miłuje. Nie ma miłości bez ofiary. Przez taką miłość zyskuje się prawo do Ojczyzny. Dlatego młodzież gotowa była na wszystko. Zdolna była walczyć o wolność i zarazem wybraniać się przed nienawiścią”.

#Prymas Stefan Kardynał #Wyszyński
(fot. Igres Prymasa do Archikatedry Warszawskiej wśród ruin odbudowywanej Stolicy)

Czytaj za:

Mariusz Talarek


Comments are closed.